niedziela, 27 lipca 2014

Motywacje, "kariera", down

Teraz napisze coś o motywacjach które pchnęły mnie do napisania pierwszego (głupszego jeszcze bardziej od tego, chociaż wiem, że wszystko co piszę, mówię, robię, myślę jest głupie. Jeśli mnie rozumiesz jesteś genialny lub masz downa i IQ 160 [ ale się debil rozpisał]) bloga. Zacząłem przygodę z internetami w wieku 9 lat (nie zmądrzałem od tego czasu). A główną motywacją było dążenie do rozpoznawalności w najpierw najbliższym środowisku, a teraz o minimalną sławę powszechną (i tak jej nie osiągnę). W tym wszystkim dochodzi jeszcze pragnienie wyrzucenia głupich myśli i nienawiść do stałych zajęć, pragnę wolności i bożej sprawiedliwości jestem katolikiem, wierzącym, praktykującym i służącym.
Zacząłem od bloga, ale ni trzymało się to mnie z powodu braku czytelników i wstydem z własne słowa. Łącznie stworzyłem 15 blogów 10 stron, 3 kanały na yt itp.
Łączna oglądalność nie przebiła 2000. Nie rezygnuje, ale też straciłem nadzieje na sukces, jestem ze sobą szczery nikt nie czyta moich wpisów, nie słucha mojego rapu, ani nie gra w zrobione przez mnie gry. Pozostała mi tylko wiara w Boga i mój down.

czwartek, 24 lipca 2014

Hejterzy, nolify, neokidy

Piszę bo chyba zrozumiałem w końcu skąd biorą się wymienione w tytule osobowości. Kiedyś czułem do nich pogardę, a teraz nawet pewien respekt. Większość z nich bierze się z tego, że są cholernie nieśmiali i internet jest jedyną formą wyrazu na ich możliwości społeczne. Mnie ten los na szczęście ominął co nie znaczy, że w internecie czuję się śmielszy. Wiele dorosłych mówi, że to internet ich zniszczył i że to przez niego. Owszem takie wypadki też się zdarzają, ale znacznie żadziej. A przecież taki skrajny introwertyk bez internetu po prostu by się nudził i nie miał by szans by coś osiągnąć. Sieć daje wiele możliwości, błędem który popełniają jest zamknięcie się i ograniczenie do tylko wirtualnego świata. To zamyka perspektywy i w późniejszym życiu daje wrażenie pustki.

sobota, 19 lipca 2014

Yyyyyy... Moje wakacje itd.

No więc w skrócie. Moge je opisać kilkoma słowami: Trening, zawody pod Krakowem, Kraków, Sopot, morze, hel, paintbool, pociąg, ogień, szlajanie sie, wieś, siano, zdięcia, nuda, widły, składak, down itp. Już pisał o sobie na tym blogu nie będę, a jak coś w tym guście cię interesuje mój (nieistniejący) czytelniku to kliknij se w linki do mojego fb, tt, instagrama, googl+ (adresy dwie spacje pod postem).
A teraz napiszę jedno pytanie które nurtuje mnie od dawna. Dlaczego na wsi co 4 dom ma dach z azbestu?


Linki:
https://www.facebook.com/szymon.delag
https://twitter.com/NiekrytyDown
http://instagram.com/downiak777
https://plus.google.com/108479394081889062838/posts

środa, 16 lipca 2014

Wieś, siano, inspiracja i nuda.

Nie wiem o czym mógłbym teraz pisać. Z powodu mojego pobytu na wsi dopada mnie straszna nuda, nie mam tu żadnych znajomych, a nowych szukał nie będę bo jestem nieśmiały i unikam obcych ludzi. No i przez tą nudę wyznaczyłem se chelenga (jak to sie kurde pisze?). Postanowiłem że co najmniej 4 razy w tygodniu usiądę na sianie i zacznę pisać. Tak więc siadam i piszę siedząc na sianie i wsłuchując się w odgłosy wsi. Nie mam pomysłów więc wyjątkowo napiszę notkę o moim życiu.
Mieszkam na obrzeżach Wrocławia, ale wychowałem się na trójkącie kiedyś całymi dniami czytałem książki. Ale teraz bardziej się uaktywniłem. Często miewam bardzo dziwne odpały stąd pseudonim down. Czym się zajmuję? Bloguję, gram w piłkę, szlajam się po dzielni z kolegami, trohę se porapuje, dużo rozmyślam itd. Cdn.