Teraz napisze coś o motywacjach które pchnęły mnie do napisania pierwszego (głupszego jeszcze bardziej od tego, chociaż wiem, że wszystko co piszę, mówię, robię, myślę jest głupie. Jeśli mnie rozumiesz jesteś genialny lub masz downa i IQ 160 [ ale się debil rozpisał]) bloga. Zacząłem przygodę z internetami w wieku 9 lat (nie zmądrzałem od tego czasu). A główną motywacją było dążenie do rozpoznawalności w najpierw najbliższym środowisku, a teraz o minimalną sławę powszechną (i tak jej nie osiągnę). W tym wszystkim dochodzi jeszcze pragnienie wyrzucenia głupich myśli i nienawiść do stałych zajęć, pragnę wolności i bożej sprawiedliwości jestem katolikiem, wierzącym, praktykującym i służącym.
Zacząłem od bloga, ale ni trzymało się to mnie z powodu braku czytelników i wstydem z własne słowa. Łącznie stworzyłem 15 blogów 10 stron, 3 kanały na yt itp.
Łączna oglądalność nie przebiła 2000. Nie rezygnuje, ale też straciłem nadzieje na sukces, jestem ze sobą szczery nikt nie czyta moich wpisów, nie słucha mojego rapu, ani nie gra w zrobione przez mnie gry. Pozostała mi tylko wiara w Boga i mój down.
Zacząłem od bloga, ale ni trzymało się to mnie z powodu braku czytelników i wstydem z własne słowa. Łącznie stworzyłem 15 blogów 10 stron, 3 kanały na yt itp.
Łączna oglądalność nie przebiła 2000. Nie rezygnuje, ale też straciłem nadzieje na sukces, jestem ze sobą szczery nikt nie czyta moich wpisów, nie słucha mojego rapu, ani nie gra w zrobione przez mnie gry. Pozostała mi tylko wiara w Boga i mój down.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz