Życzę wesołych i błogosławionych świąt Wielkanocnych.
A teraz do rzeczy. Rozpoczynam sprzątanko. Zacząłem pisać ten blog z postanowieniem, że nie porzucę go zbyt szybko i nie będę kasować postów nawet jeśli będą totalnie beznadziejne. Owszem, kasować nie będę, ale odpublicznię te najgłupsze, te tylko głupie zostawię, bo myśl jaka by nie była jest potrzebna aby w pełni rozumować. Raz na miesiąc upublicznię wszystkie. Nadal to będzie mój główny blog, aż do momentu kiedy znajdę porządny temat na prawdziwy START. Swoją drogą właśnie kupiłem książkę Tomka Tomczyka o tytule "Social Media START" (raczej z ciekawości, nie ze względu na bliskie plany). Lecz cały czas będę pamiętał o tym blogu, który co prawda nie ma czytelników, ale jest moją jaskinią w sieci do której raz na rok ktoś wejdzie.
Nie wiem dlaczego to piszę. Nikt tego nie przeczyta. Ale sprawia mi to przyjemność. Pozdrawiam Wszystkich.
I zabieram się do pisania drugiej książki. Podgląd w następnym poście.
Jeszcze jedno mi się przypomniało. Widząc moje posty o szkole miejcie na względzie mój bardzo młody wiek wtedy. Człowiek taki jak ja wtedy nie mógł się pogodzić z żadną niesprawiedliwością. Teraz to wydaje się bardzo dziecinne. Ale czy dziecięce zachowanie nie jest prawidłowym zachowaniem. Człowiek nie jest wtedy ani trochę zepsuty. Nie wchodzi w kompromisy z przeciwnościami, tylko buntuje się całym sobą. Taka mała wzmianka.
niedziela, 27 marca 2016
Nowe dzieło? Książka nr. 2 czyli Episjodeja o menelach.
Dzień Dobry przybyszu.
Zakładam, że jesteś. Chociaż nie wiem jak trafiłeś na ten ziejący odtrąceniem blog. Prawdopodobnie jesteś jedną jedyną osobą która odwiedziła mnie w tym roku w mojej internetowej jaskini.
Piszę już drugą książkę. (Wcześniejsza Była bardzo źle napisana więc skończy się po 40 stronach śmiercią wszystkich bohaterów i przejęciem władzy przez miedziaków, nie napisałem jeszcze końca ale taki on będzie) Piszę bo chcę się nauczyć. Pewnie mi nie wyjdzie, ale od czegoś trzeba zacząć.
A teraz już na temat.
Tematyka: ludzie bez stałego zadaszonego miejsca zamieszkania, ale nie będzie tu żadnych naukowych faktów i potwierdzonych informacji.
Przeznaczenie: Właściwie nie wiem. Ale dzieci które lubią książki typu Miś stoi przed lustrem. Nagle poczuł głodek. Wpierniczył pięć dużych ciast. I czym prędzej poszedł spać. Może polubią też to. A może trafi się jakiś jegomość w wieku 10-15 lat. Ale znając życie nikt jej nie przeczyta.
Cena: Słowo czy jest lepiej niż poprzednio. A jeżeli świat nieco zgłupieje to może druknę ze 100 egzemplarzy. Wtedy biorę 5 zł za napisanie (od jednego tomu oczywiście).
Planowana objętość: ok. 300 stron A5
Zapraszam do podglądu postępów. W tym poście (i następnym) lub na facebooku na stronie Grzesio Wyniesio.
Historia Pewnego Menela
Zakładam, że jesteś. Chociaż nie wiem jak trafiłeś na ten ziejący odtrąceniem blog. Prawdopodobnie jesteś jedną jedyną osobą która odwiedziła mnie w tym roku w mojej internetowej jaskini.
Piszę już drugą książkę. (Wcześniejsza Była bardzo źle napisana więc skończy się po 40 stronach śmiercią wszystkich bohaterów i przejęciem władzy przez miedziaków, nie napisałem jeszcze końca ale taki on będzie) Piszę bo chcę się nauczyć. Pewnie mi nie wyjdzie, ale od czegoś trzeba zacząć.
A teraz już na temat.
Tematyka: ludzie bez stałego zadaszonego miejsca zamieszkania, ale nie będzie tu żadnych naukowych faktów i potwierdzonych informacji.
Przeznaczenie: Właściwie nie wiem. Ale dzieci które lubią książki typu Miś stoi przed lustrem. Nagle poczuł głodek. Wpierniczył pięć dużych ciast. I czym prędzej poszedł spać. Może polubią też to. A może trafi się jakiś jegomość w wieku 10-15 lat. Ale znając życie nikt jej nie przeczyta.
Cena: Słowo czy jest lepiej niż poprzednio. A jeżeli świat nieco zgłupieje to może druknę ze 100 egzemplarzy. Wtedy biorę 5 zł za napisanie (od jednego tomu oczywiście).
Planowana objętość: ok. 300 stron A5
Zapraszam do podglądu postępów. W tym poście (i następnym) lub na facebooku na stronie Grzesio Wyniesio.
Historia Pewnego Menela
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)