niedziela, 27 marca 2016

Porządeczek musi być

Życzę wesołych i błogosławionych świąt Wielkanocnych.



A teraz do rzeczy. Rozpoczynam sprzątanko. Zacząłem pisać ten blog z postanowieniem, że nie porzucę go zbyt szybko i nie będę kasować postów nawet jeśli będą totalnie beznadziejne. Owszem, kasować nie będę, ale odpublicznię te najgłupsze, te tylko głupie zostawię, bo myśl jaka by nie była jest potrzebna aby w pełni rozumować. Raz na miesiąc upublicznię wszystkie. Nadal to będzie mój główny blog, aż do momentu kiedy znajdę porządny temat na prawdziwy START. Swoją drogą właśnie kupiłem książkę Tomka Tomczyka o tytule "Social Media START" (raczej z ciekawości, nie ze względu na bliskie plany). Lecz cały czas będę pamiętał o tym blogu, który co prawda nie ma czytelników, ale jest moją jaskinią w sieci do której raz na rok ktoś wejdzie.

Nie wiem dlaczego to piszę. Nikt tego nie przeczyta. Ale sprawia mi to przyjemność. Pozdrawiam Wszystkich.

I zabieram się do pisania drugiej książki. Podgląd w następnym poście.

Jeszcze jedno mi się przypomniało. Widząc moje posty o szkole miejcie na względzie mój bardzo młody wiek wtedy. Człowiek taki jak ja wtedy nie mógł się pogodzić z żadną niesprawiedliwością. Teraz to wydaje się bardzo dziecinne. Ale czy dziecięce zachowanie nie jest prawidłowym zachowaniem. Człowiek nie jest wtedy ani trochę zepsuty. Nie wchodzi w kompromisy z przeciwnościami, tylko buntuje się całym sobą. Taka mała wzmianka.

Andrzej

Historia pewnego menela

Nowe dzieło? Książka nr. 2 czyli Episjodeja o menelach.

Dzień Dobry przybyszu.

Zakładam, że jesteś. Chociaż nie wiem jak trafiłeś na ten ziejący odtrąceniem blog. Prawdopodobnie jesteś jedną jedyną osobą która odwiedziła mnie w tym roku w mojej internetowej jaskini.

Piszę już drugą książkę. (Wcześniejsza Była bardzo źle napisana więc skończy się po 40 stronach śmiercią wszystkich bohaterów i przejęciem władzy przez miedziaków, nie napisałem jeszcze końca ale taki on będzie) Piszę bo chcę się nauczyć. Pewnie mi nie wyjdzie, ale od czegoś trzeba zacząć.

A teraz już na temat.
Tematyka: ludzie bez stałego zadaszonego miejsca zamieszkania, ale nie będzie tu żadnych naukowych faktów i potwierdzonych informacji.

Przeznaczenie: Właściwie nie wiem. Ale dzieci które lubią książki typu Miś stoi przed lustrem. Nagle poczuł głodek. Wpierniczył pięć dużych ciast. I czym prędzej poszedł spać. Może polubią też to. A może trafi się jakiś jegomość w wieku 10-15 lat. Ale znając życie nikt jej nie przeczyta. 

Cena: Słowo czy jest lepiej niż poprzednio. A jeżeli świat nieco zgłupieje to może druknę ze 100 egzemplarzy. Wtedy biorę 5 zł za napisanie (od jednego tomu oczywiście).

Planowana objętość: ok. 300 stron A5



Zapraszam do podglądu postępów. W tym poście (i następnym) lub na facebooku na stronie Grzesio Wyniesio.

Historia Pewnego Menela