wtorek, 30 września 2014

Moje pierwsze coś. Coś nowego? NIE

To je pierwsza parodia reportażu (parodia bo nie umiem składnie pisać) jaką piszę. Chcę po prostu pokazać, że jest coś ciekawego w Polsce, albo było. Chcę po prostu trochę potrenować, szukać sensu życia. Nie będę zachowywał żadnych reguł, zasad i przykazań co do pisania czegokolwiek, jestem gotów przyjąć chejty (których nie będzie z powodu braku czytelników).
Dnia 28.09.2014r. p.n. e. (nie) odbył się wspólny mianownik we Wrocławiu. Jak ktoś nie wie co to (nie istniejesz, ale może?) to to tak z grubsza (lub nie) objaśnię. (plakat ma nieaktualne daty i miejsca [polajkuj fanpag to będziesz poinformowany]) To taka akcja(?) mająca na celu nawracanie, wewnętrzne przemiany, złapanie wspólnego mianownika.Tu link do teledysku: To je to tak to.

       Dojechałem na miejsce. Pierwsze wrażenie trzy słowa(?) zadupie, ładny klasztor, nic nie widzę. Trochę się pokręciłem i znalazłem za klasztorem. To było tam. Zauwarzyłem wiele ludzi siedzących na trawie przed sceną na której stał były kryminalista opowiadając o swoim naprawdę wstrząsającym życiu.















Po świetnej opowieści wstałem z trawy i podszedłem pod scenę, wtedy odbyły się koncerty najpierw ks. Jakuba Bartczaka (rapera) z Wrocławia. Po tym zaczęło się świadectwo wiary Bęsia Teraz rapera, dawniej ćpuna, nieposkromionym nastolatkiem zapadniętym w melanże, ćpanie i złe towarzystwo. Po świadectwie koncercik naprawdę udany biorąc pod uwagę warunki.Na koncercie rapował Bęsiu, Dj Yonas, i jeden typ którego nazwy nie pamiętam. Zaraz po tym była historia od TAU-a długa ale zarąbiście się słuchało. Niektórzy znają go pod ksywką Medium. A po tym musiałem jechać :(. A to jeszcze nie był koniec. Chętnie streścił bym wam moi nieistniejące ludziki mowę Tau-a ale muszę lecieć. Siema.



















((Zdjęcia z komóry więc słabe, lustrzankę miała siostra, a ja swojego aparatu jeszcze nie naprawiłem. Pod postami będę wstawiał linki do muzy którą słuchałem podczas pisania.))


tego słuchałem podczas pisania tego postu 
i tego
oraz tego

sobota, 27 września 2014

Wrocław, parki, zdjęcia.

Wrocław to jedno z najlepszych miast (polskich) jakie znam. Może wynika to z sentymentu, w końcu tu się urodziłem. Może to mój młody wiek lubiący duże miasta, albo po prostu piękno tego co mnie otacza. O tym mieście wiem bardzo dużo (byłem finalistom kilku konkursów o nim). Jestem zwolennikiem Word Games 2017 we Wrocławiu. Bardzo się cieszę, że Wrocław został europejską stolicą kultury 2016. Zapraszam wszystkich moich nieistniejących i urojonych czytelników do zobaczenia tego miasta. Dzisiaj byłem w parku, matka mi kazała :(. Ale w sumie to fajnie jest się odizolować raz na jakiś czas, powdychać, popaczać, porozmyślać i fotografować (jak ktoś lubi). Według mnie robienie zdjęć jest najciekawszą możliwą pasją, trochę drogą co prawda, ale za to jest jedynym hobby które nie znudziło mi się po miesiącu. Mimo iż robię beznadziejne zdjęcia (chociaż jedno ma już 200 ileś lajków ale wyjątek potwierdza regułę)[beka, głupota]. Zachęcam do oddania się pasji fotografowanie.
Down grzecznie żegna urojonych ludzi. Pa pa
















Nic niezwykłego. nie? Idź do parku/lasu. Rusz dupe

sobota, 13 września 2014

Pewne spostrzeżenie społeczne

Dzisiaj na polskim znowu zauważyłem to co każdy widzi. Że w szkole uczą tego aby nie mieć własnego zdania i myśleć jak nauczyciel. Co prawda nie zawsze tak jest ale to zależy od nauczyciela czy wyjdzie z systemu i będzie uczył w sposób kreatywny. Nawet jeśli lekcja polega na tym aby nauczyć się, że warto mieć swoje zdanie i spoglądać na świat z różnych perspektyw to i tak na pytania w czasie tej lekcji padają odpowiedzi sztywne, nudne, wymagane przez nauczyciela i wyuczone przez lata nauki.Pojawia się pytanie: Gdzie jest błąd, ja jeszcze do końca nie wiem, mam kilka hipotez, ale puki nie skończę nauczania obowiązkowego ich nie potwierdzę. Jeżeli ty wiesz (mój nieistniejący czytelniku) to napisz w komentażu lub na priv. Ja swoich tez nie napiszę aby nawet nieistniejąca osoba mogła mieć własne zdanie.